Zalajkuj:

Subskrybuj:

SOBOTA PRZED ROUBAIX

123KM, 1400UP = FUN!

14 kwietnia 2015 Przez w kategorii Sport, Życie z 0 oraz 5
Home > Sport > Sobota przed Roubaix

Cześć, piszę bo fajnie spędziłem sobotę. Byliśmy na szosie na prządkach. 123 km i 1400 w pionie. Pogoda była idealna, lekki wiatr, 0 chmur i 19 stopni. Pojechaliśmy we trójkę z Przemkiem i Piotrkiem, który myślał, że jedziemy na płaską setkę. Pierwsza opalenizna piecze do dziś – na 4,5h trzeba się jednak wysmarować po zimie. Po drodze zjadłem marsa i drożdżówkę, robiliśmy przerwy, nie goniliśmy za średnią. Podziwialiśmy widoki i dużo gadaliśmy. W takim klimacie lubię jeździć na 100km+

 

A niedziela… Każdy wie co było w niedzielę. Był jakiś tam wyścig, w którym o zgrozo pociąg prawie zabił kolarzy!

0f9be854-e12d-11e4-ae60-0025b511226e

Tabloidy prześcigają się w wymyślaniu dramatyzujących nagłówków a kolarskie internety kpią z tabloidów.

szlaban

Tym czasem taka historia nie pierwszy raz miała miejsce. Sprawdźcie to:

 

Nnikt jednak nie napisał że 2015 Paryż-Roubaix to już trzeci klasyk w tym roku zgarnięty przez sprintera* (w tym tylko jeden ze sprintu). Czyżby nowa era?

894fa668-e12d-11e4-a5c1-0025b511229e

* + jeden klasyk zgarnięty przez głównego rozprowadzacza sprintera.